Świadomość, jaźń według filozofów

Świadomość, jaźńDefiniując pojęcie jaźni, należy powiedzieć, że jest to ogół zjawisk świadomości jednostkowego podmiotu, to byt, który jest podmiotem doświadczenia. W metafizyce jaźń stanowi trwały element, będący fundamentem zmiennego strumienia zjawisk psychicznych. Natomiast empiryzm nowożytny utożsamia jaźń z funkcjonalną jakością wszystkich świadomych przeżyć.

Świadomość, jaźń na przestrzeni dziejów według filozofów

Św. Augustyn
Na początek powiedzmy w jaki sposób jaźń postrzegał św. Augustyn. Dla tego filozofa Kościoła, jaźń była świadomą myślą ludzką, była pewna i niezawodna. Człowiek potrafi sobie uzmysłowić myślenie jako czynność psychologiczną i mieć świadomość tego, że myśli. Dlatego też pewne jest istnienie jaźni, która informuje człowieka o tym, że istnieje. Jako, że kwestie natury fizycznej i wiedza o ludzkim pochodzeniu nie były bezpośrednio związane z ludzką jaźnią (a więc i z myślą), człowiek nie mógł zgłębić wiedzy o nich drogą myślową. Wszystko inne poza świadomością własnej jaźni człowiek mógł poznać dopiero na drodze pochodzącej od Boga iluminacji.

Kartezjusz
Natomiast zagadnienie jaźni jako przedmiotu przeżyć świadomości w szerszym zakresie pojawiło się u francuskiego filozofa Kartezjusza i w jego poglądach na dualizm duszy i ciała. Według niego na świecie istnieją dwie substancje: rozciągła (ciało) i duchowa, której podstawą jest świadomość, nierozciągły podmiotowy proces myślenia. W osobie człowieka te dwie z natury oddzielne substancje zostają połączone, z tym że dominującą rolę odgrywa czynnik duchowy, ponieważ stanowi on zarazem ludzką jaźń. Samo ciało jest podobne do robota. Dopiero przy udziale substancji duchowej ma świadomość poczynania. Podstawą wszelkich działań człowieka jest właśnie kartezjańskie "cogito". Umożliwia ono oddzielnie w dobitny sposób poznania dokonanego przez myślące "ja" od poznania ciała. Substancja duchowa uzyskuje całkowitą pewność co do swego istnienia i procesów poznania w momencie, kiedy uzyska pewność o Bogu jako gwarancie wszelkiej prawdy.

Nicolas Malebranche
Znów punktem wyjścia dla Nicolasa Malebranche’a był dualizm, jaki pozostawił w spadku Kartezjusz, który to w mniemaniu Malebranche’a okazał się niedostatecznie wyjaśniony. Twierdził, że materia (substancja ciągła) i duch nie mogą na siebie oddziaływać, a jeśli tak się wydaje, jest to po prostu złudzenie. Związek, jaki między nimi może zajść, warunkowany jest ingerencją bożą. Dusza ma wpływ na materię, kiedy Bóg dokonuje w niej zmian, a materia wpływa na duszę, w momencie kiedy w niej następują zmiany. Wszystko podporządkowane jest Bogu, tym samym w ludzkiej jaźni wszystkie procesy mogą zachodzić tylko z pomocą stwórcy.

Gottfried Wilhelm Leibniz
Przyznawał rację Kartezjuszowi w kwestii substancjonalnego postrzegania jaźni. Jednak twierdził, że rodzajów substancji jest wiele (a nie dwie). Nie mogą też na siebie wzajemnie oddziaływać. Jedną z tych wielu substancji, tworzących razem harmonijny świat, jest dusza ludzka, pojmowana jako niezniszczalne podłoże wszelkich ludzkich możliwości intelektulanych i wolnej woli.

George Berkeley
Uważał, że jaźń to nieodłączny element świata, ponieważ składa się z idei, które są uzależnione od umysłów (jaźni) je noszących. Idee nie mogą być samoistne, umysł tak. Działa on samodzielnie, a zarazem stanowi nośnik dla idei. Dlatego też umysł jest prawdziwą substancją czynnej natury. Człowiek własną jaźń poznaje za pomocą wewnętrznego doświadczenia, nie może jednak tego uczynić w stosunku do jaźni innych ludzi. W jaźni uosabia się duch, o którym mamy wyobrażenie, odnośnie zaś do innych duchów człowiek ma tylko pojęcie, rozumie, że istnieją, ale nie potrafi tego doświadczyć.

David Hume
Sformułował pogląd, będący wyznacznikiem współczesnego pojmowania jaźni. Potraktował on ją jako akty woli, poznanie i emocje przeżywane w sposób świadomy, tworzące tym samym, jako jego składniki, strumień świadomości, którego wiązka dociera do jaźni. Przez jaźń człowiek może ustalić stosunki zachodzące między ideami, a tym samym dotrzeć do prawdy koniecznej i oczywistej. Hume negował substancjonalną jaźń, która zawsze i niezmiennie zachowuje swoją tożsamość. Ludzkie "ja" jest kombinacją idei, które po sobie występują, wiążąc się na mocy podobieństwa i styczności czasoprzestrzennej i ze względu na możliwość, że jedna jest przyczyną drugiej. Przytoczona własność idei, występujących w jaźni, wzmocniona dodatkowo przesłankami impresji, prowadzi do zmienności w czasie i złożoności ludzkiej jaźni.

Immanuel Kant
Uwazał, że jaźń stanowiła podmiot myśli i była niezbędną funkcją w procesie poznania. Podjął on także próbę wykazywania niejednostronności racjonalizmu i empiryzmu. W tym zakresie dokonał podziału jaźni na empiryczną i transcendentną. Pierwszej z nich człowiek doświadcza sam, bowiem jest to jedność wewnętrzna, druga zaś nie podlega doświadczeniu, ale jest substancjonalnym podłożem do działania jaźni empirycznej. Jaźń wytwarza w przedmiotach jedność, tworzy ich formę. Dziełem jaźni są zjawiska.

Thomas Reid
Widział dwa pewne punkty wiedzy faktycznej, a mianowicie istnienie jaźni oraz istnienie rzeczy realnych poza nią. Każdy akt myślenia dla zdrowego rozsądku to namacalny przejaw potwierdzający jaźń. Te dwa założenia Reida stanowiły podstawę dla jego wyjaśnień do natury poznania.

Johann Gottlieb Fichte
Wypowiedział się w duchu jaźni transcendentalnej. Jaźń według niego była źródłem i ośrodkiem wszelkiej rzeczywistości, która poprzez swoje działanie określa dany przedmiot. Sama jaźń jest podmiotem, czynnym składnikiem świata. Kolejnymi jej atrybutami są pierwotność, absolutyzm i zdolność tworzenia. U Kanta jaźń wytwarzała jedność w przedmiotach, u Fichtego nie tylko określała dany przedmiot, ale również go tworzyła. Zadaniem jaźni według Fichtego jest więc osiągnięcie poznania, ale przede wszystkim tworzenie i ustanawianie rzeczywistości. W celu uzyskania pełnej wolności jaźń musi wciąż działać, tworzyć i walczyć. Tym samym pokona bezwład przyrody i przezwycięży swoją inercję. W tym sensie Fichte utożsamiał jaźń z absolutem.

Fryderyk Wilhelm Joseph Schelling
Twierdził, że zadaniem filozofii jest odnalezienie równowagi w rozchwianiu pierwotnej natury, a jest to możliwe dzięki dotarciu do więzi łączącej jaźń i naturę. Sięgając do wnętrza świata przyrody, jej siły twórczej, jaźń mogła dokonać poznania całkowitych prawd o niej. Zjednoczenie się jaźni z materią umożliwić miało poszukiwania bytu absolutnego, będącego przyczyną jaźni i materii.

Artur Schopenhauer
W myśli Artura Schopenhauera jaźń to podmiot poznający, którego istotę stanowi wola. Skutkiem woli każdy byt dąży do zachowania swojego istnienia. Bezpośrednie jej doznania są kluczem do znalezienia jedynej prawdy. Jaźń przejawia się również jako postać jednostkowego egoizmu, a w tym sensie dąży do walki ze wszystkimi, choć czyni tak w skrajnych przypadkach, gdyż z zasady nie ma charakteru jednostkowego. Swą energię czerpie ze swoistego rodzaju wieczystej teraźniejszości, czego dowodem miała być zmienność gatunków. To właśnie skutkiem niezaspokojenia jaźni poprzez brak poznania wyzwala się w człowieku cierpienie i poczucie beznadziei. Jedynym ratunkiem przed tym są etyka i estetyka.

Maine de Biran
W drodze analizy psychologicznej świadomości stwierdził występowanie wielu czynników aktywnych. Już samo proste spostrzeżenie wrażeń znamionuje aktywność umysłu, a aktywności tej człowiek doświadcza bezpośrednio. Skutkiem tej aktywności jest wiedza o sobie, świadomość własnej jaźni. Bez istnienia jaźni człowiek byłby zwykłym przedmiotem. Jej świadomość nie może podlegać analizie, ponieważ jest faktem pierwotnym i bezpośrednim. W duchu kartezjańskim Maine de Biran uznawał istnienie jaźni przed innym istnieniem. Różnił się jednak od Kartezjusza tym, że twierdził, iż człowiek wie bezpośrednio, że myśli (nie "cogito ergo sum"). Człowiek na tej drodze zna bezpośrednio nie tylko przejawy i działanie jaźni, ale także i samą jaźń.

Felix Ravaisson
Twierdził, że człowiek przez introspekcję, analizę własnej świadomości, może dojść do prawdy nieosiągalnej poprzez doświadczenia zewnętrzne. W świadomości widział działanie jaźni. Człowiek uwarunkowany odpowiednim stanem jaźni potrafi zgłębić sedno duszy, która w ostatecznej analizie okazuje się miłością. Jaźń była dla niego władzą i przymiotem metafizycznym. Podstawę bytowania jaźni miała stanowić wolna wola człowieka.

John Stuart Mill
Postrzegał jaźń jako odzwierciedlenie ludzkich przeżyć. Źródłem jaźni jest doświadczenie. Człowiekowi może się wydawać, że posiada jej świadomość bez postrzegania, lecz uczucie takie jest iluzoryczne, bo ma on wtedy do czynienia nie z samą jaźnią, ale jej możliwością. Dlatego też Mill zdefiniował jaźń jako "stałą możliwość przeżyć". Dla Milla jaźń wreszcie nie mogła być substancją, gdyż za takową uważał ogół wrażeń do niej docierających.

Alois Riehl
Traktował jaźń jako byt pierwotny, który jest ważnym elementem składowym świadomości. Uznawał istnienie rzeczy realnych poza jaźnią, ale zarazem musiały się one zawierać w świadomości. Dlatego też za główny przedmiot rozważań radził wziąć świadomość, a nie sam element składowy - jaźń.

Richard Avenarius i Ernst Mach
Zakładali, że poszczególne zespoły elementów ulegają przeobrażeniom; względnie trwalsze to ciała. Względnie trwalszymi można nazwać analogicznie zespoły uczuć, które to były jaźnią. W tym sensie jaźń i ciała stanowią jedynie elementy, których podstawową cechą jest trwałość, choć jest ona względna. Zachodzą w niej bardzo powolne metamorfozy, i dlatego też człowiek postrzega jaźń jako stałość. Jaźni jako niezmiennej substancji nie sposób pojąć. Zresztą traktowanie jej jako czystej substancji też nie jest właściwe. Avenarius i Mach proponowali, by jaźń ujmować w kontekście jednostki fikcyjnej, pojęcia wprowadzonego dla celów praktycznych, a tym samym bardziej ekonomiczne podejście do doświadczenia.

Henri Bergson
Uważał, że jasność i wyraźność postrzegania jest główną cechą natury umysłu, a w szczególności wewnętrznej rzeczywistości - ludzkiej jaźni. Człowiek zna ją najlepiej i widzi jako żywą i zmienną całość. Jaźń przedstawiana jako suma wyobrażeń stanowi tylko konstrukcję intelektu. Rzeczona jaźń może przedstawić konkretne przeżycie, szczególnie gdy jest ono silne. Jednakże suma przeżyć nie stanowi jaźni. Oddzielne wyobrażenia są niejako jaźnią powierzchowną, pod nią znajduje się jaźń głęboka, która stanowi część własną jednostki, naturalną i nienarzuconą, w przeciwieństwie do jaźni powierzchniowej, która jest odzwierciedleniem tego, co zewnętrzne.

Edmund Husserl
Odróżnił jaźń transcendentną od świadomych przeżyć. Traktował ją jako absolutną subiektywność, która nie jest substancją, lecz dynamicznym źródłem strumienia świadomości. Jaźń była dla niego pierwotną postacią bytu, a świat jej wytworem; powstał bowiem na drodze działania wielu jaźni w czasie procesu intersubiektywnego. Wszystkie rzeczy są tylko intencjonalnymi odpowiednikami świadomości.

Zygmunt Freud
Trzeba wiedzieć, że jaźń była też ważnym elementem psychoanalizy. Zygmunt Freud wydzielił trzy jej części składowe.

  • Pierwszą z nich było ego - część odpowiadająca za świadomość człowieka i jego rozumowe postępowanie.
  • Drugą warstwę jaźni stanowiło id - ogół popędów warunkujących nieświadome poczynania człowieka, mające determinujący wpływ na ludzką świadomość.
  • Wyróżnił wreszcie swoistą nadjaźń (superego), która była podświadomym wzorcowym modelem schematów ludzkich poczynań.

Karl Gustaw Jung
Twierdził, że w głąb ludzkiej jaźni spychane jest przeświadczenie o śmierci. Ukrywając tam ów lęk przed destrukcją, człowiek poprzez witalizm, libido i popęd płciowy stara się przezwyciężyć to przygnębiające poczucie swojej skończoności.

Komentarze